Norwegia 2026. Wyprawa żeglarska absolwentów.

 

 

Norweskie fiordy

 


Tradycje żeglarskie w Małachowiance trwają co najmniej od lat 70 XX wieku, kiedy to w szkole działała Wodna Drużyna Harcerska (WDH), wychowująca kolejne pokolenia miłośników wiatru i wody.

To właśnie ta tradycja i miłość do żeglarstwa sprawiły, że został zorganizowany rejs jachtem żaglowym Jagiellonia po fiordach Norwegii.
Na pokładzie Jagielloni spotkali się: dawni członkowie WDH – Paweł , Grzesiek oraz młodzież, absolwenci i uczniowie Małachowianki.

 


Załoga rejsu:
• Paweł Majewski – kapitan jachtowy, absolwent z roku 1985,
• Grzesiek Kamiński– organizator rejsu, jachtowy sternik morski, absolwent z roku 1984, nauczyciel Małachowianki,
• Igor – absolwent z roku 2024, student medycyny,
• Oliwia – absolwentka z roku 2026,
• Bartosz – absolwent z roku 2026,
• Rysiek – przyszły absolwent (rocznik 2027).

 

Dzień 1
11.07.2026
 

Bergen -brama do fiordów. Z Bergen do Stavanger

Nasza przygoda rozpoczęła się od przylotu do Bergen. Zwiedziliśmy miasto oraz weszliśmy na wzgórze Fløyen, skąd roztaczała się fantastyczna panorama miasta.

W Bergen doszło również do spotkania z załogą Jagielloni z poprzedniego etapu. Była to doskonała okazja do wymiany wrażeń i cennych informacji nawigacyjnych. Następnie przejechaliśmy autobusem do Stavanger  i zameldowaliśmy się na jachcie. Wieczór spędziliśmy, kibicując gospodarzom w ćwierćfinałowym meczu Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej z Anglią.


 

Widok Bergen ze wzgórza Fløyen.

Zabytkowa uliczka Bergen.

Wypływamy ze Stavanger.

 

Dzień 2
12.07.2026

 

W stronę Lysefjordu (34 Mm / 63 km)

Oddaliśmy cumy i skierowaliśmy  Jagiellonię w stronę Lysefjordu. Po pokonaniu 34 mil morskich w otoczeniu majestatycznych, pionowych skał, w godzinach wieczornych zacumowaliśmy w urokliwym Lysebotn.


 

 

 

Widok z wody na Preikenstolen.

Pod żaglami.

Lysefiord, widok z Lysebotn.

Dzień 3
13.07.2026
 

 

Kjeragbolten i żeglarska gościnność (7 Mm / 13 km)

Cel dnia: zdobycie Kjerag (1000 m n.p.m.) i słynnego głazu Kjeragbolten. Do parkingu oddalonego o 7,5 km udało nam się podjechać autostopem, a stamtąd czekało nas jeszcze 4,5 km wymagającego podejścia. Po trzech godzinach stanęliśmy u celu! W drogę powrotną do portu zabrali nas  życzliwi Australijczycy i rodacy,  my odwdzięczyliśmy się im na jachcie świeżo parzoną kawą. Po powrocie – wieczorem, oddaliśmy cumy i popłynęliśmy do Flørli.


 

 

 

 

Tunel w drodze na Kjerag.

Kjerag – 1000m n.p.m.

I słynny kamień –  Kjeragbolten.

Dzień 4
14.07.2026
 

Schodami Flørli i kurs na Jørpeland (27 Mm / 51 km)

Dzień rozpoczęliśmy od pokonania 800 stopni z najdłuższych na świecie drewnianych schodów (liczących łącznie 4 444 stopnie). Po krótkiej wycieczce ruszyliśmy w dalszą drogę,  do Jørpeland – głównej bazy wypadowej na Preikestolen. W porcie miłym akcentem było spotkanie załogi z polskiego jachtu Zryw.


 

 

 

Pierwszy z 4 444 schodów.

Budynek elektrowni szczytowo-pompowej we Flørli.

Wycieczka piesza.

 

Dzień 5
15.07.2026
 

Solspeilet i kurs na Skudeneshavn (28 Mm / 53 km)

Rano zwiedziliśmy Jørpeland, podziwiając Solspeilet – niezwykłą instalację artystyczną zwaną Norweskim Stonehenge. Po spacerze odbiliśmy od brzegu i pokonując dystans 28 Mm, zacumowaliśmy w urokliwym portowym miasteczku Skudeneshavn.

 

Widok na Solspeilet.

Słońce już zachodzi, a my jeszcze w drodze.

Wpływamy do Skudeneshavn.

 

Dzień 6
16.07.2026

Żegluga we mgle do Åkrehamn

Wypłynęliśmy ze Skudeneshavn przy słonecznej pogodzie, jednak po wyjściu na pełne morze powitała nas gęsta mgła, a widzialność spadła do zaledwie 100 metrów. Płynąc pod wiatr, musieliśmy gęsto się halsować, wykręcając efektowne zygzaki na mapie nawigacyjnej. Wieczorem bezpiecznie dotarliśmy do portu w Åkrehamn.


 

Otwarte morze, zewsząd otacza nas mgła.

Klatki do połowu krabów.

Port  Åkrehamn.

 

Dzień 7
17.07.2026
 

Otwarte morze, osiągamy port docelowy w Haugesund

Ostatni morski etap z Åkrehamn do Haugesund przyniósł żeglarskie wyzwanie – płynęliśmy otwartym morzem pod wiatr i pod całkiem sporą falę. Szczęśliwie zacumowaliśmy w Haugesund tuż przy Quality Hotel Maritim. Korzystając z długiego norweskiego dnia (słońce zachodziło ok. 22:30, a widno było niemal do północy), wybraliśmy się na spacer do parku rzeźb Kvalsvik (Kvalsvik skulpturpark).


 

 

 

 

Kapitan nawiguje, załoga odpoczywa…

.. sternik czuwa.

Kvalsvik skulpturpark.

 

Dzień 8
18.07.2026
 

Podsumowanie i powrót

Niestety przyszedł czas pożegnania. Po spakowaniu się Kapitan Paweł wręczył nam opinie z rejsu oraz dokonał pamiątkowych wpisów do naszych książeczek żeglarskich. Ruszyliśmy na lotnisko.


 

 

Trudno się rozstać z Merlin Monroe, 

ale jeszcze trudniej z …

Jagielonią.

 

 

Podsumowanie

Do domów wróciliśmy bogatsi o nowe doświadczenia: żeglarskie, kulinarne i turystyczne.

Taka wyprawa uczy pokory i nowego spojrzenia na codzienność. Jeszcze bardziej docenimy zwykłe posiłki i spanie w warunkach, w których wszystko jest stabilne, poziome i nic nie podskakuje.

D a l i ś m y  r a d ę .


Zapis trasy z dnia 5.

Zapis trasy z dnia 6.

Zapis trasy z dnia 7.

Tekst i zdjęcia Grzegorz Kamiński

Więcej zdjęć

 

Na górę strony